Monia na poddaszu

Rok zaczynam twórczo z córką, której stuknie za kilka miesięcy 5 lat. Monia spędza ze mną czas na poddaszu najczęściej w weekendy kiedy młodszy brat ma drzemkę. To taki nasz czas:) Cieszy mnie ogromnie coraz większe jej zainteresowanie tym co robię i materiałami, które nas otaczają. Robimy bransoletki z koralików, malujemy, kleimy, a dziś pierwszy raz pokazałam córce technikę decoupage.

Staram się ją uczyć, ale jednocześnie dawać dość duże pole na inwencję. Z tą wolnością twórczą różnie jest… ;P

Na pierwsze decoupage namawiałam córkę na papier ryżowy, ale gdzie tam, uparła się na serwetkę. No, dobra, to najlepiej coś na białym tle! Nie, jednak postanowiła użyć serwetkę zadrukowaną w całości. No to kombinujemy:) Zaproponowałam, żebyśmy wycięły koła, uff, zgodziła się. Naklejanie udało się naprawdę z niewielką moją pomocą. Na kropeczki też się zgodziła, fajna zabawa, tylko kurcze tą farbę trzeba odciskać (mama – asystentka do brudnej roboty tudzież spraw technicznych). Najtrudniejsze było jednak obrysowanie koła pędzelkiem. No jasne, że to trudne, nawet dla wprawnego rękodzielnika, nie? No i nie wyszło tak jak wyjść miało. Ale zaraz, czy to nie przypomina trochę kształtem kuli śnieżnej? Ale pomysł, to robimy kule z kotami! polakierowane, gotowe! A na koniec… mamo, a możemy zrobić jeszcze jedne? :)))

Kilka dni temu Monika zrobiła natomiast pracę, z której jestem niezwykle dumna. Babcia Moniki jest z zawodu chirurgiem i właśnie kończy pracę na pełny etat żegnając się z blokiem operacyjnym, czyli pracą, którą kochała i wykonywała całe zawodowe życie. Z tej okazji Monika na pocieszenie dla niej i pożegnanie przygotowała obrazek. Moja pomoc ograniczyła się do przygotowania elementów związanych z medycyną i podpowiedź, że można je przyklejać po skosie, a nie tylko równo. Najbardziej zaskoczyło mnie tło, które stworzyła. Najpierw wybrała kolory, które kojarzą jej się z lekarzami, a potem wszystko pomieszała i pomazała „krwią” :))

Z wielką przyjemnością pierwszy raz zgłaszam prace Moniki na wyzwanie „ZROBIONE Z MAMĄ”:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *