• Retro-wygrana i retro-prezenty

    Po całym dniu, który rozpoczął się o godzinie 4.00, marząc o zamknięciu oczu i modląc się, żeby dziecię spało dłużej niż godzinę zaglądam na stronę Art-Piaskownicy, a tu czeka mnie przemiła niespodzianka: http://art-piaskownica.blogspot.com/2017/11/style-retro-wyniki.html Pierwsze miejsce za zegar z Charlie Chaplinem: W retro-nastroju wyszło spod moich rąk kilka retro-prezentów. Powyższy zegar otrzymał mój kolega na urodziny, natomiast w prezencie imieninowym dla przyjaciółki mojej mamy stworzyłam obrazek z transferem zdjęcia z jej młodości: Zaczynając przygodę z decoupage od razu wciągnął mnie styl retro i tak powstały moje pierwsze decu-kolczyki, prezent dla znajomej: Dla mojego kuzyna na czterdziestkę stworzyłam kasetkę do trzymania byleczego:) Oczywiście z jego zdjęciami z dzieciństwa: Przy składaniu zegarów pomaga…

  • Coś dziwnego z niczego

    Tak jak już wspominałam nie raz jestem odcięta od wszystkich materiałów rękodzielniczych jakie mam. To jednak nie jest w stanie powstrzymać mnie przed robieniem czegokolwiek, byleby coś tworzyć:P Ostatnio ululałam Małą na poranna drzemkę i postanowiłam, że wezmę udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy choćbym miała zrobić… cokolwiek:))) Szczególnie, że tematem jest Francja. Oczywiście jak pomyślę ile mam pochowanych już materiałów na ten temat… no trudno. Koniec końców wykorzystując: kawałek kartonu do pakowania, zszywacz, wstążkę z kwiatów, czarny długopis, drukarkę i wieżę Eiffla z jednego kolczyka (drugi mi się gdzieś zgubił) zrobiłam zakładkę:   Swoje „coś dziwnego z niczego” zgłaszam na wyzwanie:  http://art-piaskownica.blogspot.com/2017/11/podroze-mae-i-duze-francja-edycja.html

  • Zegar z Charlie Chaplinem

    Płyta gramofonowa o idealnej na zegar średnicy 30-stu cm dostała nowe życie. Do pracy użyłam papieru ryżowego z kadrem z filmu z 1921 r. pt. „Brzdąc” z Charlie Chaplinem i małym Jackiem Cooganem w rolach głównych. Na zegar przerobiłam już kilka winyli, ale tym razem postanowiłam zostawić część niezamalowaną, pasowała mi do ogólnego klimatu daaawnych lat. Sam termin „retro” kojarzy się z tym co stare, ponadczasowe i klasyczne, prawda? Tak właśnie kojarzą mi się gramofony i nieme filmy – z czasami, które minęły, ale maja w sobie cudownie nieśmiertelnego ducha… Swoją pracę zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy: STYLE – retro (link)

  • Ramki na zdjęcia

    Do tej pory popełniłam dwie ramki techniką decoupage, obie zostały sprezentowane, a jedna wygrała konkurs w Zakątku Kreatywnych Kobiet (http://turkusowyhamak.blogspot.com/2015/09/wyniki-siownia-tworcza-samochody.html), który niestety zawiesił swoją działalność. Ramka samochodowa: Druga ramka powstała niedawno  dla osoby, która przywiozła, myślę, sporo zdjęć ze Stanów, które mogłaby do niej włożyć:) Czy macie tak, że po skończonej pracy jesteście z niej zadowoleni, a po jakimś czasie patrząc na nią chętnie byście coś zmienili? Mam tak z tą ramką… teraz zostawiłabym na górze i w prawym górnym rogu samo tło bez ozdób. Za dużo wszystkiego:)

  • Dmuchawce i wiatr

    Podziwiam mamy, które znajdują czas na rękodzieło. Jak to robicie???? Jak moja Maniunia urośnie to  może podzieli twórcze pasje swojej mamy:) teraz w chwilach, kiedy śpi pozwalam sobie od czasu do czasu (kosztem domu niestety) na słodką chwilę nicnierobienia, a tę najlepiej mi się spędza na… bazgraniu czarnym żelkiem oczywiście. W ten sposób wybazgrałam ostatnio obrazek na wyzwanie Klubu Twórczych Mam Dmuchawce i wiatr…

  • Podkładki ze starymi zegarami

    Niedawno trafiłam na nowe wyzwanie, a raczej potyczkę:) (fajna nazwa swoją drogą) na blogu coral4u Zgłaszam zestaw podkładek (mam nadzieję, że moja praca będzie spełniała wymogi konkursu jako zestaw) wykonane klasyczną metodą decoupage. Cieszę się że znalazłam kolejne miejsce w którym można zaprezentować swoje prace:

  • Żelkowe rysunki

    Dzisiaj wspomnienie starych rysunków, które tworzę od czasów gimnazjum. Używam do tego mało specjalistycznego narzędzia – czarnego, żelowego długopisu:) Tematyka: co w duszy gra w wydaniu nieco surrealistycznym. Baza: rysowanie gdzie popadnie. Poniżej prezentuję małą galerię żelkowych rysunków:

  • Prezenty dla rowerzystów

    Tym razem postanowiłam ozdobić płyty CD i przerobić je na podkładki na stół, nie zamalowując kawałka „lustrzanej”, ładnie odbijającej światło części. Do ozdobienia użyłam serwetki, farb akrylowych i lakieru. Podkładki powędrowały w prezencie do pary kochającej rowerowe przejażdżki równie bardzo jak przyrodę, stąd tematyka i kolory: Pozostając w tematyce rowerowej przedstawiam jeszcze zakładkę do książki, również prezent dla cyklistki-amatorki:

  • Zegarki ze strychu

    Kasetka starych zegarków i zegarowych części to prezent od Życzliwej Osoby, za który jestem ogromnie wdzięczna, bo bardzo porusza wyobraźnie! Teraz trudno jest już dostać takie rarytasy, szybciej można je znaleźć właśnie na starym strychu. Pierwszy pomysł na ich wykorzystanie przyszedł mi do głowy, gdy zastanawiałam się jak ozdobić wazon. Motyw zegara przeniesiony na serwetce techniką decoupage, kawałek skóry ze starego paska i zegarki „wtopione” w wazon za pomocą pasty strukturalnej stworzyły zegarowy wazon, który zgłaszam na wyzwanie Szuflady o tematyce „u babci na strychu”: http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/06/wyzwanie-czerwcowe.html