Koralikowo: bransoletka z liśćmi monstery

Porwałam się przed porodem na jeszcze jeden koralikowy projekt. Tym razem w klimacie tropików, z pięknymi liśćmi monstery.

Niezwykła to roślina, w domu mam jej dwie odmiany: Monsterę Monkey Mask (zdjęcie poniżej) i Monsterę Deliciose, ale jeszcze maleńką, bez podziurawionych liści (mam nadzieję, że urośnie zdrowo!). Rośliny doniczkowe (zielone) stały się ostatnio moją nową pasją. Nigdy wcześniej niczego nie hodowałam, a kwiaty w doniczkach kojarzyły mi się raczej z uschniętymi paprotkami. Teraz powoli rośnie moja nowa zielona strefa komfortu, kiedyś na pewno jeszcze podzielę się zdjęciami domowej dżungli;P

Bransoletka leci na dwa wyzwania:

Wyzwanie Gościnnej Projektantki – Moje pasje

Wyzwanie cykliczne- Graj w zielone

9 komentarzy

  • Papierowy Las

    Świetna praca! Mi zadarzyło się hodować storczyki, uwielbiam obserwować, jak rosną nowe pędy i oczekiwać na ich rozkwit 😉 Dziękuję za udział w wyzwaniu „Moje Pasje” 🙂

    • Kawa na poddaszu

      Do storczyków to chyba dużo cierpliwości trzeba mieć, obawiam się że bym szybko ukatrupiła:) dzięki i pozdrawiam:)

  • Adrianna - Adzik tworzy

    Bransoletka wyszła ślicznie! Sam motyw liści monstery jest boski 🙂
    Swoją drogą, ostatnio też poczułam w sobie zew ogrodnika (mimo tego, że wcześniej rośliny zupełnie mnie nie interesowały) i musiałam się nakombinować skąd wziąć doniczki pod nowe sadzonki. ;D

    • Kawa na poddaszu

      Hehe, ja też pokombinowałam z osłonkami! Przydał się nawet słoik, który kiedyś przerobiłam na lampion, teraz stoi w nim malutka jeszcze sansevieria. W tych szalonych czasach rośliny działają uspokajająco…
      Cieszę się że bransoletka się podoba, pozdrawiam 🙂

  • Ania z Zapiecka

    Piękna bransoletka 🙂 Rośliny w domu to piękna pasja, zazdroszczę bo jakoś ręki mi brak i mało które są w stanie wytrzymać naszą urlopową nieobecność … no i jeszcze kto się bardzo interesuje, a większość jednak może mu zaszkodzić.
    Dziękuję za udział w wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam 🙂

Pozostaw odpowiedź Sandii Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *