• Kawa czy herbata???

    Od stycznia biorę udział w zabawie w interpretacje znaków zodiaku na blogu Art Piaskownicy. Były już podkładki, zakładki i biżuteria, a dziś coś, do czego lubię wracać i co robię od baaardzo dawna. Po prostu lubię bazgrolić:D Nabazgroliłam więc kobietę, która musi podjąć trudną decyzję: Znam pewną wagę, która ma olbrzymi problem z podejmowaniem decyzji… ale wiem, że się nie obrazi;D

  • Art Journal #3 – Miodzio

    Dziś strona w kolorze bursztynu, albo miodu, takiego prosto z pasieki… po prostu uwielbiam ten odcień żółtego! Jest i pszczółka, albo marzenie o tym żeby stać się tym, kim się chce! Tym razem strona w niezbyt lubianej, kartonowej książeczce mojej córki. Świetny materiał na mediowanie! Kilka twardych tekturowych stron w niewielkim wygodnym formacie – polecam na bazę! Tylko trzeba dać z dwie warstwy gesso, żeby przykryć obrazki:) Strona moja, a może trochę nie moja, bo o dziwo zaplanowana i całkiem na niej czysto!! Czasem i taki wyraz artystyczny jest potrzebny. Podoba się Wam, czy wrócić do chaosu?;D Praca frunie na wyzwania:

  • Jesień na stole – podkładki

    Podkładki to jedna z moich ulubionych form do tworzenia, a ostatnio upolowałam świetne liście z płyty mdf… Mój mąż już tak przywykł do mojego podkładkowego bzika, że mamy podkładki w każdym miejscu domu i nie ma, że kubek stanie bezpośrednio na stole! Do tego zmieniam je często (bo na przykład wyjdą mi lepsze niż te starsze, no i oczywiście zgodnie z porą roku:D) Dzisiejsze podkładki to trochę decoupage, trochę kolaż, no i zabawa stemplami, szablonami oraz kolorami: Gdybym miałam mieć jakiś znak firmowy to w wypadku podkładek na pewno byłby to ozdobiony tył. Już nie tak na bogato, ale zawsze;) Nastrój jesienny ogarnia mnie już powoli, choć to zadziwiająco ciepła…

  • Art Journal #2

    Dziś zaprezentuję jeszcze jedną stronę z Art Journala. Częścią stron będę się tu z Wami dzielić, a część zostawię dla siebie:) Wszak to rodzaj pamiętnika. Czasem wpis wyraża chwilę, albo jest wynikiem eksperymentu, a czasem niesie ze sobą bardziej osobiste symbole czy zapiski. Tym razem przeniosłam się w kosmos i myślałam o tym, że pewnym sprawom trzeba pozwolić polecieć daleeeko i nie oglądać się za nimi: Księżyce są motywem przewodnim mojej pracy więc zgłaszam się tu: EDYTUJĘ I Z PRZYJEMNOŚCIĄ DZIELĘ SIĘ PRZEMIŁĄ WIADOMOŚCIĄ:

  • Art Journal #1 – początki:)

    Art Journal jest to rodzaj pamiętnika, z tym, że zamiast słów używa się obrazów (choć słowa są również mile widziane!). Prowadzenie Art Journala to sposób na wyrażenie siebie, a dla mnie przede wszystkim to wyzwalająca choć na chwilę od zmartwień autoterapia:) Od jakiegoś czasu prowadzę Art Journal, a nawet dwa. Służą mi do tego stare książki. Próbuję gdzieś od roku, ale ciągle zdarza się, że wynik starań odbiega od… wyobrażeń. Gdy mam chwilę na poddaszu to ćwiczę i próbuję. Tu nie ma zasad i wytycznych i to jest piękne:) Dziś prezentuję jedną, ze stron mojego pierwszego Art Journala. So slow down and take a deep breathe. Autum is coming! Pracę…

  • Znaki zodiaku – Panna

    Doczekałam się mojego znaku, więc tym razem postanowiłam zrobić coś dla siebie:) Zawieszka przedstawiająca pannę przeleżała w moich przydasiach sporo lat, dostałam ją kiedyś w prezencie (jeszcze w szkole podstawowej), ale nie miałam pomysłu jak ją nosić, aż do teraz. Bransoletka wędruje na wyzwanie:

  • Twórcze uśmiechy dla pociechy #8: Zegar z króliczkiem, który wpadł do dziury

    Tak oto rozpoczynała się większość historii, o opowiadanie których prosiła mnie moja córka… Był króliczek, który wpadł do dziury i wtedy: przyszedł niedźwiedź, żeby go uratować (albo zjeść, różnie bywało…), dzielny króliczek wyszedł samodzielnie, wołał mamę lub tatę (i tak dalej, i tak dalej…) Na pamiątkę tych opowieści poczyniłam zegar do jej pokoju, oczywiście z króliczkiem, który wpadł do dziury: Króliczek to papier ryżowy od ITD Collection, resztę domalowałam farbami akrylowymi. Bedzie mi miło, jeśli wyrazisz swoją opinię;)

  • Znaki zodiaku – LEW (a raczej lwica:))

    Według horoskopu osoby spod znaku lwa charakteryzuje pozytywne podejście do życia, więc wykonałam zakładkę na wesoło, a dokładniej uściślając śniadaniową zakładkę do książki na dobry dzień: Mamy tu odrobinę decoupage i wyciski (masa lekka) z foremek mojej córki do ciastoliny. Do znaku zodiaku nawiązuje symbol na koraliku, zakończenie sznurka (jak ogon u lwa) i wspomniany już wcześniej uśmiech, pozytywne kolory:) Skoro zakładka śniadaniowa, to po drugiej stronie nie mogło zabraknąć…KAWY! Szczerze mówiąc świetnie się bawiłam majstrując tę zakładkę. Mam nadzieję, że jest również przyjemna w odbiorze:) Oczywiście zgłaszam ją na kolejne wyzwanie z cyklu ZNAKI ZODIAKU:

  • Afrykanka

    Witajcie wakacyjnie! Marzą Wam się podróże? Mi taaak! Choć muszę przyznać, że kraje takie jak Afryka budzą we mnie zarówno zachwyt jak i strach czy smutek. Uważam jednak, że kultura i zwyczaje (śpiew, taniec) są tam nadzwyczajne… Dzisiaj przedstawiam osłonkę na doniczkę, którą wykonałam z plastikowej butelki po mleku. Pomysł nie jest mój, widziałam go na grupie miłośników roślin doniczkowych. Postanowiłam (za zgodą pomysłodawczyni) go wykorzystać i wykonać taką kobitkę po mojemu: Kocham otaczać się zielonymi roślinami, ale słowo daję – to mój pierwszy i ostatni kaktus! Przesadzanie tego stwora do najprzyjemniejszych zadań nie należało… koniec końców udało się i uważam, że fryzura a la kolczasty kok całkiem pasuje, jak…